O tym, że rośliny ozime trzeba nawozić doglebowo, wie każdy rolnik. Dzięki temu możemy liczyć na obfite, zdrowe plony. Nie wszyscy jednak zdają sobie sprawę z tego, że możemy jeszcze bardziej wzmocnić nasze uprawy. Jest to istotne zwłaszcza w okresie wczesnowiosennym. Każdy sklep rolniczy oferuje środki do dolistnego odżywiania roślin. Od czego należy zacząć?
Niestety, nie każdy rok jest łaskawy dla plonów. Często po okresie zimowym, na plantacjach notuje się znaczne ubytki w uprawach. Najlepiej jest oczywiście dokrzewiać przerzedzone łany zbóż. Kiedy jednak nie jest to możliwe albo też zastosowane metody nie działają, możemy postarać się wpłynąć na zagęszczenie ilości ziaren w kłosach, aby zrekompensować braki w plonach. Dzięki temu z obsadzonej powierzchni zbierzemy ilość zbóż zbliżoną do oczekiwanej.
Warto pamiętać o tym, że nie zawsze samo dostarczanie do ziemi siarki i azotu, czyli głównych składników plonotwórczych wystarcza. Podczas mroźnych zim, gdy temperatura przy gruncie spada do ujemnej temperatury kilkudziesięciu stopni Celsjusza, dochodzi do silnego uszkodzenia systemu korzeniowego roślin i potrzebują one więcej czasu na regenerację. Rośliny niechętnie pobierają składniki z gleby. Co więcej, gleba późno się ogrzewa i rośliny warto wspomóc. Właśnie wtedy zaleca się dokarmianie dolistne.
Przede wszystkim, istotne znaczenie ma stężenie substancji czynnej, której używamy do odżywiania. Im roślina jest młodsza i silniejsza, tym większe stężenie jest w stanie wytrzymać, ale starsze plony mogą ulec uszkodzeniu, jeżeli przesadzimy. Ze względu na niskie stężenia przyjmuje się, że dolistnie możemy pokryć zapotrzebowanie rośliny na mikroelementy w całości, ale już na makroelementy jedynie w części.
Jeśli chodzi o makroelementy, najczęściej stosuje się azot, magnez i siarkę, rzadziej fosfor i potas. Oczywiście, im system korzeniowy został mocniej uszkodzony zimą, tym zapotrzebowanie na dolistne dokarmianie będzie większe.
W pierwszej kolejności powinniśmy stosować azot, jako główny składnik plonotwórczy. W tym celu dobrze sprawdzi się wodny roztwór mocznika (innym rozwiązaniem jest zakup w internetowym sklepie rolniczym płynny nawóz azotowy lub jego wieloskładnikową wersję). Inne nawozy azotowe mogą uszkodzić tkankę roślinną, a nawet poparzyć liście. Zalecanym stężeniem nawozu azotowego jest od 8% do 15% cieczy roboczej. Wyższe wartości powinniśmy stosować w fazie krzewienia. W okresie wzrostu pędu na długość (tzw. strzelanie w źdźbło) lepiej sprawdzą się niższe stężenia.
Z kolei magnez i siarka powinny być stosowanie w niższym stężeniu, ok. 5%. Ich podaż jest istotna ze względu na regulacyjne działanie gospodarki innymi pierwiastkami, zwłaszcza azotem.
W przypadku nawożenie mikroelementami, zaopatrzmy się na internetowej giełdzie rolnej w roztwory miedzi, manganu i cynku. Działają pozytywnie na system korzeniowy, a także gospodarkę azotem.
Pamiętajmy o tym, że nawożenie roślin to nie tylko stosowanie nawozów doglebowych. Wzmacnianie dolistne jeżeli jest stosowane prawidłowo, może być niezwykle skuteczne w regeneracji systemu korzeniowego. W rezultacie możemy liczyć na zwiększone, zdrowsze plony.
Siłowniki hydrauliczne stosowane są w urządzeniach budowlanych, przemyśle oraz w rolnictwie. W tym ostatnim wykorzystuje…
W każdym gospodarstwie rolnym wszystkie maszyny powinny być non stop sprawne. W innym przypadku mamy…
Decyzja o zakupie kombajnu powinna być bardzo dobrze przemyślana. Wartość inwestycji jest niezwykle duża, niektóre…
W Polskim prawie wyszczególnione są specjalne przepisy, które dotyczą maszyn rolniczych. Zgodnie z nimi maszyny…
Ciągnik rolniczy należy do najbardziej uniwersalnych maszyn wykorzystywanych w gospodarstwach rolnych. Kiedyś praca na roli…
Gospodarstwa rolnicze wymagają dużych nakładów pracy, aby zapanował tam należyty ład i porządek. Nie jest…